• Wpisów:297
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:05
  • Licznik odwiedzin:23 838 / 2222 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W zranionej duszy czai się wróg, na imię ma uczucie
Kołatające serce koi chłód, uśmiechu na twarzy nie widzę
Anioła Stróża pytasz swego, czemuś mi to zrobił?
Gdy w głowie imię jego i wiesz, że znów Cię dobił
Anioł Stróż nie odpowiada, bo nie w tym jego rola
Imię jego, na serca dnie osiada czy taka jego była wola?
Masz pytań liczbę wielką lecz odpowiedzi nie znajdujesz
Jego życie jest już klęską, za należną zemstę dziękujesz
W sercu wyrwa, po raz który?
W głowie larwa wierci dziury
W duszy ukojenie chce zagościć, w ciele Anioł głodny już się mości
Anioł Stróż Twój wie już czego Ci trzeba, Jego ciepła dłoń Twe serce znów rozgrzewa
Oczęta wpatrzone, w obojczyk usta wtulone
Już wiesz, że wyrwa się zagoi, już wiesz, że Jego ust smak ból ukoi
Bliskości subtelność światłem przenika, ręki delikatność słowem przygrywa
O klatkę piersiową znów serce się obija lecz tym razem to nie jego wina
Myślą, słowem i uczynkiem, gestem, czasem i spoczynkiem
Czekasz, tęsknisz i marzysz, by żywym uczuciem wreszcie Go obdarzyć
Sama siebie pytujesz, ‘a Ty co do mnie czujesz?’
Wiadomej pragniesz odpowiedzi, Twój Anioł Stróż w końcu Ci ją obwieści….
 

 
  • awatar wiola55664: Zapraszam do mnie, jest wykleslanka z Rezim, potem zaklepywanka a na koniec konkursik ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ona pragnie tego, co niewielu potrafi dać. Pragnie rzeczy prostych. Mało kto potrafi jeszcze robić to co proste. Chce jeść kanapki z topionym serem, moczone w keczupie i podane na papierowym talerzyku, a nie obiad w luksusowej restauracji. Chce siedzieć na plaży o zachodzie słońca, a nie spędzać urlop w egzotycznych krajach. Otrzymywać skreśloną własnoręcznie kartkę z napisem zależy mi na Tobie, zamiast jubilerskiego cacka kupionego przed trzema laty. Chce, abyś ją uczesał, nie posyłał na cały dzień do salonu piękności. Ona pragnie rzeczy jeszcze prostszych. Takich o których można by sądzić, że o nich zapomnieliśmy. Chce abyś spytał ją o zdanie, nim pocałujesz ją po raz pierwszy i drugi. Chce abyś trzymał ją za rękę, kiedy będziecie oglądać stare filmy na kanapie. Chce, abyś przy rozmowie patrzył na nią. (…) Nie ma nic przeciw temu, abyś wychodził z kumplami tak często, jak ci się podoba. Chce abyś cieszył się życiem. Możesz pracować poza domem i wyjeżdżać służbowo. Chce, abyś był szczęśliwy w pracy i odnosił sukcesy. Nie musisz być super kochankiem. Chce poznać twoje ciało i nauczyć się swojego. Od czasu do czasu możesz być zachłanny, egoistyczny i wymagający. Chce dojść z tobą do porozumienia. Chce w pełni wykorzystać dany wam czas. „Czego ona chce?” - ktoś zapytał. Chce tylko być kochana, po prostu. Tak samo jak kocha wszystko w swoim życiu. Nie kieruje się żadną skomplikowaną formułą. Wszystko pochodzi z serca. Chce, abyś ją kochał sercem. Jak dotąd jednak nikt jej tak nie kochał, bo ludzie poświęcają czas na rozmyślania i analizy, na robienie głupstw i wynajdywanie powodów, by nie kochać sercem."
 

 


27 lat... zacny wiek...czy wkroczenie w nowy wiek życia spełni moje marzenia? Co zmieni? Co da? Co zabierze... Czekam na to z niecierpliwością,bo właśnie za to kocham życie,za to że w każdej chwili może dać mi coś niespodziewanego
  • awatar sarfinger: to wszystkiego najlepszego,spóźnione, ale ważne ,ze są :) marzenia się spełniają, trzeba tylko trochę im pomóc, powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Ta życiowa ♥: Super ;) Obserwujemy? +Skomentujesz nowy wpis. Oczywiście się odwdzięczę ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Praw­dzi­wa przy­jaźń is­tnieje wte­dy, gdy człowiek nie ma nic, bo wówczas przy­jaźń jest je­go naj­większym skarbem.
 

 
` mówisz mi, że jestem chamska a nigdy nie poznałaś ludzi przez których cierpiałam. Mówisz mi, że jestem nieufna a nie wiesz ile razy się zawiodłam. Mówisz, że nie potrafię uszanować zdania innych a nie wiesz ile razy w całym życiu ktoś uszanował moje słowo. Mówisz, że zbyt często milczę, ale nie wiesz jak często byłam lekceważona. Mówisz, że często przeklinam ale nie wiesz jak życie nauczyło mnie wyrażać uczucia. Mówisz, że nie umiem odwzajemniać emocji, ale nie wiesz jak często zostawałam odrzucona. Mówisz, że nie przywiązuje się do ludzi, ale nie wiesz ilu przyjaciół zniknęło zbyt szybko. Mówisz, że nie potrafię kochać i tu się mylisz najbardziej.
 

 
"Dotykam Twoich ust, palcem dotykam brzegu Twoich ust, rysuje je tak, jakby wychodziły spod mojej ręki, jakby po raz pierwszy Twoje usta miały się otworzyć, i wystarczy, bym zamknęła oczy, aby zmazać to wszystko i zacząć od nowa; za każdym razem tworzę usta, których pragnę, usta wybrane pośród wszystkich, w absolutnej wolności przeze mnie wybrane, aby moja ręka narysowała je na Twojej twarzy, a które przez niezrozumiały dla mnie przypadek dokładnie odpowiadają Twoim ustom, uśmiechającym się pod moimi palcami.

Patrzysz na mnie, patrzysz na mnie z bliska, jeszcze bardziej z bliska, oczy powiększają się, zbliżają do siebie, nakładają jedno na drugie, cyklopi patrzą sobie w oczy łapiąc oddechy, usta odnajdują się i łagodnie walczą, gryząc się w wargi, leciutko opierając języki o zęby, igrają wśród tego terenu, gdzie przelewa się tam i z powrotem powietrze pachnące starymi perfumami i ciszą. Wtedy moje ręce zanurzają się w twoich włosach, pieszczą powoli głąb twych włosów, podczas gdy całujemy się, jakbyśmy mieli usta pełne kwiatów czy też ryb o szybkich ruchach, o świeżym zapachu.

I jeżeli całujemy się aż do bólu - jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym, wspólnie schwyconym oddechu - ta sekundowa śmierć jest piękna."
 

 
Pozwól mi dotykać się słowami
Bo mam dłonie wiotkie jak puste rękawiczki
Niech moje słowa pieszczą Twoje serce
Przesuwają się po plecach, łaskoczą Cię
Bo moje dłonie 'lekkie' i 'zwinne' jak cegły
Nie słuchają moich życzeń i uparcie odmawiają
Wcielania się w czyn moich najcichszych pragnień
Niech moje słowa wkroczą w Twoje myśli zbrojne w pochodnie
Wpuść je bez obaw do swojej jaźni
By mogły Ci nieść delikatną pieszczotę